Dzień dobry w sierpniu. Trochę  tu luźniej i przyjemniej. Podoba mi się ta przestrzeń która powstała kiedy zrezygnowałam z części wpisów które skutecznie odciągały mnie od robienia rzeczy naprawdę ważnych i pożytecznych. Mam tu na myśli cykl do którego szykuję pierwszy podsumowujący wpis czyli #dailydrawings. I muszę powiedzieć, że jak na razie jest to najtrudniejszy wpis do zrealizowania. Ale już za chwilę już za moment będzie można podejrzeć jak mi poszło pierwsze blogowe wyzwanie rysunkowe. Dla wszystkich którzy nie pamiętają trzydziestodniowego wyzwania odsyłam na profil instagramowy gdzie znajdziecie kilka ujęć z codziennego wyzwania.

 

Sierpniowy kalendarz powstał z rysunkiem Dalii – dość pospolitego bywalca ogródków i bukietów. Moja sympatia do tej rośliny nie była zbyt oczywista i zanim zakwitła minęło kilka lat. Trudno chyba o bardziej typową roślinę kwitnącą właśnie w sierpniu. W tej pospolitości cały jej urok. Sierpień już zawsze będzie się mi kojarzył z długimi ciepłymi nocami i zapachem roślin, który nocą wydaje się jeszcze bardziej intensywny.

 

 

Jakiś czas temu odwiedziłam absolutnie obowiązkowe miejsce dla każdego miłośnika ciekawych miejsc w mieście gdzie można w samym centrum miasta poczuć się jak w zupełnie innej bajce. Odwiedzanie ogrodów botanicznych i miejskich ogrodów stało się moim małym must have każdego miejsca które odwiedzam. Pewnie zastanawiacie się gdzie można znaleźć jakieś ślady z miejsc, które odwiedzam. Te najciekawsze publikuję w formie wpisów te mniejsze znajdują miejsc na instagramie lub w archiwum. We wrześniu planuję odwiedzić prawdziwie egzotyczny ogród – i muszę przyznać nie mogę się doczekać bo bogactwo jego zawartości jest tak ogromne, że mam nadzieję, że starczy mi czasu i cierpliwości aby zawrzeć to w jakimś ciekawym wpisie. W przygotowaniu mam również zeszłotygodniowy spacer podczas którego udało mi się złapać kilka ciekawych ujęć z ogrodu botanicznego tuż po ulewie. Szykuje się więc dość monotematyczna seria z serii spacerów fanki ogrodów botanicznych. Tak to się w życiu układa, że niektórzy śledzą gwiazdy a ja totalnie nieziemskie zielone miejsca w centrach miast. Jeśli mogę czegoś żałować to chyba najbardziej mojego braku śmiałości w publikowaniu materiałów a życie pisze całkiem przewidywalne scenariusze np. w postaci zniszczonych kart pamięci. Zawsze jest to pretekst aby odwiedzić ogrody na nowo i zrobić nowe zdjęcia. Tak się stało kiedy odwiedziłam pachnący lawendą ogród na dachu CNK równo rok temu. Odwiedzę te miejsce jeszcze raz ? Na pewno i to nie raz.

Będąc w klimacie natury oddaję  do skorzystania sierpniową wersję kalendarza z który do ostatniej chwili zmieniał swój wygląd. Ciągle się czegoś pozbywałam lub dodawałam i tak dotarłam do pierwszego dnia sierpnia kiedy zwyczajowo musi się pokazać. Robię tak systematycznie od ponad roku co miesiąc publikuję nową kartę z ręcznie wykonaną ilustracją lub rysunkiem.

 

 

 

 

Jeśli poszukujesz szybkiej wersji kalendarza z fajnym roślinnym motywem to tak się składa, że dobrze trafiłeś. W tym miesiącu dwie wersje kolorowa i czarno – biała. Format jak zawsze A4.

KALENDARZ SIERPIEŃ KOLOR       KALENDARZ SIERPIEŃ CZARNO – BIAŁY

 

Co miesiąc mam małą prośbę aby dodać moją stronę do polubionych na fejsbuku lub obserwowanych na instagramie. Dzięki temu wspierasz powstanie kolejnej wrześniowej odsłony. Pozdrawiam wakacyjnie – Adriana.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *