Tegoroczny majowy wpis ukazuje się na samym początku długiego majowego weekendu. Mam nadzieję, że zajrzycie do mnie w poszukiwaniu piątej odsłony kalendarza. Zgadniecie jaki będzie motyw roślinny przewodni ? Długo się nie zastanawiałam nad tym co wam narysować w tym miesiącu. Jestem prawdziwą fanką kwitnących drzew. Gdybym urodziła się w Japonii to tygodnie kiedy kwitnie drzewo wiśni w długich alejach spędzałabym gdzieś pomiędzy nimi. W Polsce też jest pięknie mamy kwitnące jabłonie, mirabelki, akacje, jaśminy. Uważam, że wczesna wiosna to naprawdę fantastyczny moment w roku. Jedyny w swoim rodzaju. Po pierwsze z racji temperatur po drugie mnogości pomysłów, które czas najwyższy wcielać w życie.

Mój początek sezonu letniego był bardzo udany. W końcu udało mi się znaleźć warsztat i wolne miejsce aby poćwiczyć swój warsztat tapicerski i meblarski. To takie spełnienie swoich zamierzeń sprzed kilku lat. Sprawdzenie czy mam zapał i determinację do prac majsterskich, czy nie straszne mi prace warsztatowe. Wyszłam naładowana pozytywną energią i prawdziwym pałerem przywożąc ze sobą swój własny mebel zrobiony według klasycznej techniki z zastosowaniem starych sprawdzonych metod. To był kawałek ciężkiej pracy ale takiej która sprawia naprawdę dużo satysfakcji. Kobieta ze szlifierką w ręku nie dziwi już chyba nikogo na pewno nie mnie:). Pokażę go  wam przy okazji kolejnych wpisów jak wygląda – na razie zamieszkuje póki co  miasto Łódź i kreatywną przestrzeń warsztatową w której został wykonany. Zanim nabrał szlifów przeszedł bardzo długą drogę ale o tym w następnych odcinkach 🙂 przy okazji innych wpisów bardziej związanych z majsterkowaniem. Trochę brakuje mi wpisów bardziej związanych z domem. Tęsknię trochę za beztroskim czasem kiedy publikowałam własne pomysły na diy spędzając godziny na ich wymyślaniu i pokazywaniu wam we wpisach. Niestety Mejkłajt musiała odejść trochę od dawnego stylu bloga i poszukać nowego bardziej ergonomicznego podejścia do blogowania. Stąd rzadsze wpisy ale bardzo chciałabym żeby były z jeszcze większą ilością treści.

Dzisiejszy post jest z gatunku trochę lżejszych choć pogoda wskazywała na urwanie chmury. Szczęśliwie zastał mnie w bezpiecznym miejscu przed komputerem z kubkiem kawy. Trochę zaniepokojona zerkam czy aby pomysł na majówkę pod chmurką nie był wymyślony zbyt pochopnie. Na szczęście razem z Tomkiem wiemy, że takie  niespodzianki nam nie straszne, wystarczy trochę pozytywnego nastawienia i uda się prawie wszystko 🙂 nawet potyczki z legendarną już niezbyt letnią, majówkową aurą. Prawda ?. Tu muszę dodać, że w dniu publikacji jest piękną majówkowa pogoda a więc los był łaskawy dla majówkowiczów w tym dla nas.

Majowy kalendarz ozdobiłam rysunkiem  kwitnącej jabłonki. W końcu nasz kraj słynie z jabłoni i jabłek. Idąc tym tropem zrezygnowałam z Magnolii i mamy trochę bardziej swojski motyw. Jak się wam podoba ? Mi osobiście bardzo przypadł do gustu, więc mogę sama siebie trochę pochwalić :). Co zdarza nie zdarza mi się zbyt często :-). Lekko różowe płatki będą dobrze wyglądać na moje wysłużonej białej ścianie na którą co chwilą coś do wieszam albo odwieszam. Chwilo zrezygnowałam nawet z używania ramek wiedząc, że ściana jest w ciągłym ruchu i żyje już trochę własnym życiem. Trochę szkoda bo niedaleko mnie mam fantastyczny punkt foto w którym nareszcie można wybrać ramki w prawie wszystkich wymiarach i kolorach. Niestety moje własne zapewnienia o pozbywaniu się zbyt dużej ilości rzeczy w tym przypadku zupełnie nie zdaje egzaminu. Może przy okazji kolejnego przemeblowania ? A może w końcu czas na porządną tablicę z miejscem na wszystkie małe i większe rzeczy do jej przypięcia ?

 

Do wyboru macie dwie wersje kolorystyczne: czyli kolor i czarno biały kalendarz, Oba w rozmiarze A4. Pozostałe wersje zaktualizują się po upłynięciu 24 h od publikacji wpisu.

KALENDARZ A4 KOLOR

KALENDARZ A4 CZARNO – BIAŁY

Na koniec życzę abyście złapali trochę letniej aury. Jeśli korzystacie z kalendarza albo spodobał się wam wpis dajcie znać o tym na moim profilu na Fejsbuku, który będzie bardzo wdzięczny za kciuki i komentarze. Ponadto zapraszam na mój często aktualizowany profil Instagramowy gdzie możecie podpatrzeć blog i jego autorkę od kuchni. Będę wdzięczna za waszą obecność i komentarze. Zapraszam również na kwietniową odsłonę ulubieńców, która lada dzień ukaże się na łamach bloga. Pozdrawiam – Adriana.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *